Dorota Anna Milke

Psycholog, trener, podróżnik, pracownik młodzieżowy, edukator dorosłych. Prezes Międzynarodowego Centrum Wsparcia Młodzieży i Dorosłych „Fundacja RAiDO”. Autorska metoda FEELING OF BEAUTY to nowatorskie połączenie sesji psychologicznej z sesją zdjęciową.

Psychologię ukończyłam na Wydziale Filozofii. Filozofia nauczyła mnie szacunku dla różnorodności. Psychologia zadawania pytania – dlaczego? Lubię słuchać ludzi. Dużo podróżuję,  ale nie jestem typowa turystką! Omijam szerokim łukiem kurorty i popularne atrakcje. Moja praca pozwala mi na docieranie do miejsc i ludzi z daleka od zatłoczonych, turystycznych regionów. To fascynujące i niezwykle ubogacające, gdyż mam możliwość bycia, poznawania „normalnego” życia  i rozmawiania o realnych sprawach, potrzebach, problemach.  Od zawsze podróżuję z aparatem fotograficznym. Chwytam i utrwalam w obiektywie widoki, miejsca, zjawiska, atmosferę, a przede wszystkim ludzi.  

Proces i emocje, których doświadcza fotograf i osoba fotografowana, przykuły moją uwagę. Kiedy fotografuję ludzi, wchodzę z nimi w bardzo bliską relację. Nawiązuje się nić porozumienia. Lubię, gdy zaczynają patrzeć śmiało w obiektyw, uśmiechać się, naturalnie pozować. Zmieniają się! To dla mnie niezwykle cenne chwile. Fotogeniczność, to, jak zachowujemy się przed obiektywem, płynie z poczucia własnej wartości i poczucia piękna. Proces bycia w centrum uwagi obiektywu, fotografowania, pozowania, podążania za wskazówkami fotografa, który chce zrobić jak najładniejsze nasze zdjęcie, powinien być jak najbardziej  sprzyjający osobie fotografowanej, powinien być przyjemnością, możliwością otwarcia się i budowania poczucia, że jest się wyjątkowym, pięknym, ważnym. Indywidualne sesje zdjęciowe to frajda i przyjemność dla obu stron. Aby tak w pełni było, potrzebne jest zaufanie i przekonanie, że najważniejszy jest człowiek i jego emocje, nie zaś tylko i wyłącznie technicznie idealne zdjęcie.

Często spotykamy zdjęcia tak zmienione, wyretuszowane, skorygowane, że trudno się na nich rozpoznać, a jeżeli już, to one nie odzwierciedlają rzeczywistego wizerunku. Tworzy się ogromna przepaść pomiędzy „idealnie” skorygowanym wizerunkiem ze zdjęcia danej osoby, a jej „realnym” wizerunkiem. Stajemy w lustrze i szukamy ideału ze zdjęcia… Rodzi się KOMPLEKS. Aby go zmniejszyć, wyeliminować sięgamy po kosmetyki, lekarstwa, operacje plastyczne. To coraz powszechniejsze zjawisko, nawet wśród młodych osób, zwłaszcza dziewcząt.

Fotografia i jej techniczne zaplecze (programy do obróbki zdjęć, filtry używane do „ulepszania” wizerunku, rodzaj oświetlenia,  obecność ogromu kosmetyków, stylistów – sztucznych przedmiotów w korygowaniu wizerunku ma w procesie budowania kompleksów ogromy udział.  

To, co mnie jednak zaskoczyło, to informacja od wielu kobiet, że nigdy nie miały indywidualnej sesji zdjęciowej. Jeszcze bardziej zaskoczyło mnie, czemu tak się dzieje. Tu padały różne odpowiedzi, ale najczęściej: to dla modelek, nie dla mnie; źle wychodzę na zdjęciach, najpierw pójdę do fryzjera, przyjdę jak schudnę…

Dlaczego tak wiele kobiet wzbrania się przed sesjami fotograficznymi i zdjęciami ze sobą w roli głównej? Czego lub kogo się obawiają? Jakie emocje towarzyszą osobom fotografowanym? Jaka jest rola otoczenia, studia, obecność innych osób, fotografa i samych zdjęć? Co jest najważniejsze z punktu widzenia klienta i fotografa? Czy sesje fotograficzne, zdjęcia  mogą być narzędziem pracy psychologów i terapeutów? Czy rezultatem sesji zdjęciowej mogą być tylko zdjęcia? Może dzięki przyjaznemu i miłemu procesowi fotografowania budujemy lepszą samoocenę, wpływamy na podniesienie poczucia własnej wartości, czujemy się piękniejsze i wzrasta akceptacja siebie?  

Amerykański psycholog A. Maslow uwzględnił poczucie własnej wartości w swojej hierarchii ludzkich potrzeb jako jedno z „wyższych” . Poczucie własnej wartości odnosi się do potrzeby miłości i przynależności, szacunku do siebie samego, szacunku do innych oraz samorealizacji. Opisał dwie różne formy „szacunku”: potrzebę szacunku ze strony innych w formie uznania, sukcesu i podziwu oraz potrzebę szacunku do samego siebie w postaci miłości własnej, pewności siebie, umiejętności lub zdolności. Według Maslowa bez spełnienia potrzeby poczucia własnej wartości jednostki będą zmuszone do jego poszukiwania. Nie będą zdolne do wzrostu i uzyskania samorealizacji. Akceptacja siebie jako osoby ze swoimi plusami i minusami zdecydowanie wpływa na umiejętność akceptacji innych osób, kultur, zjawisk czy religii.

Metoda FEELING OF BEAUTY to sekwencja działań warsztatowych, które dają/poszerzają wiedzę na temat samych siebie, które mają wydobywać, budować, wzmacniać, a potem utrwalać proces budowania się prawidłowego poczucia własnej wartości i poczucia piękna.

Teoria kształtowania się poczucia własnej wartości, poczucia piękna i czynników kulturowych wpływających na ten proces, warsztaty biżuterii, wiedza na temat typów urody i jej podkreślania, warsztaty makijażu klasycznego i artystycznego, podstawy bodypantingu mają za zadanie stopniowe przygotowanie się uczestników do ZMIANY myślenia o sobie. Sesje zdjęciowe na zakończenie każdego z tych warsztatów mają za zadanie utrwalenie, zapisanie i możliwość upowszechnienia/wizualizacji rezultatów w postaci publikacji zdjęć. Publikacji zdjęć w formie wystaw fotograficznych, kalendarzy, albumów towarzyszy indywidualny opis osoby fotografowanej: czym dla niej jest piękno, jak ona je rozumie, kiedy czuje się piękna. W metodzie FEELING OF BEAUTY kładziemy nacisk na emocje, na to, co czujemy. Ważny jest dla nas rzeczywisty wizerunek danej osoby, jej naturalność, oryginalność. Zdjęć nie retuszujemy, nie korygujemy, nie ulepszamy.

Próbujemy pokazać światu, że każdy zasługuje na to, aby czuć się pięknym, wartościowym, zasługującym na szacunek i miłość własną, jak i innych. Szukamy złotego środka. Makijaż może pokreślić nasze walory, korygować niedoskonałości, możemy pokazać się na zdjęciu w kolorystyce najbardziej dla nas korzystnej, możemy wiedzieć, jak pozować do portretu czy jakie światło jest najkorzystniejsze w procesie fotografowania.  Nie dążymy do nierealnych, sztucznych i technicznie wykreowanych „ideałów”. Pracujemy nad akceptacją siebie i budowaniem prawidłowego (niezaniżonego i niezawyżonego) poczucia własnej wartości i poczucia piękna.

Mottem stały się dla mnie słowa słynnego fotografa Petera Lindberga: ,,Obowiązkiem dzisiejszych fotografów powinno być wyzwolenie kobiet, a w końcu w ogóle wszystkich spod terroru młodości i perfekcji.”

The Women Say

The phototherapy session with Anna was for me a self-reflection from a new perspective. During the whole session, I felt like I am taking a deep breath, than letting all out. Phototherapy sessions changed my point of view towards people and gained my self-confidence. Reca from Greece

For me it was fun and pleasure and it was an occasion to talk about myself and to see what’s inside of me. I felt happiness cause I was in a beautiful place and it was like discovering something new in me and i have to keep feeling beautiful. Avatef from Tunizia